Hobby i rozrywka

Burnout Paradise

Kiedy opisuje grę „Burnout Paradise” nie mogę ominąć trybu multi player, zdecydowanie jest on niezwykle rozbudowany i daje ogromne pole do popisu gdy już znudzi nas gra w trybie single player. Jest to tryb tylko działający online, czyli można jedynie pomarzyć o zabawie na jednej konsoli z przyjaciółmi, lecz za to oferuje ogrom niezłych i ciekawych opcji, pozwala bawić się jednocześnie w osiem osób. Mamy też ranking, i co jest wyjątkową nowością, można samemu ustalać wyzwania jakim muszą sprostać nasi oponenci w grze. Można na przykład kazać wykonać najdłuższy skok na mapie lub najdłuższy dryft jak i wiele innych.
Co ciekawe, multiplayer jest w całości zintegrowany z grą, co oznacza że nie trzeba wychodzić z obecnej gry aby wybierać w menu trybu multi i grać od razu w tym samym oknie, co jest bardzo wygodne. Tutaj nie przerywając gry bezproblemowo wybieram z menu odpowiedni tryb, łączę się z serwerem i można grać dalej. Po zakończeniu wyzwania rozłączymy się lub zawsze możemy zostać wykopani. Interface płynnie przechodzi do singla. Bardzo wygodne ułatwiające grę rozwiązanie. Dodam jeszcze, że wszystko odbywa się na rankingowym serwerze EA działającym gładko i płynnie jak pupa niemowlęcia.Zdecydowanie największą zaletą nowego “Burnouta” jest specyficzna grafika. Gra ta pracuje na zupełnie nowym, wyjątkowym, i niesamowicie wydajnym silniku, dzięki któremu jakość grafiki pieści oczy i jest niesamowicie gładka oraz realistyczna, dlatego też przyjemność z rozgrywki wzrosła. Niezwykle szczegółowe modele pojazdów i tekstur otaczających nas, przeogromne miasto rozbudowane do granic możliwości, po którym można się przemieszczać o dziwo bez tak denerwujących w niektórych tytułach loadingów, elementy wystroju środowiska ulegające zniszczeniom i zniekształceniom, mam na myśli wszelkie latarnie, budki telefoniczne lub ławki w parku i tym podobne.
Całość wygląda po prostu przepięknie. Szczególnie zachwyciły mnie powtórki kraks wyświetlane z różnych kamer i w zwolnionym tempie dające niesamowite przeżycia i ekscytację. Przy ich programowaniu na pewno korzystano z crash-testów w jakiejś firmie ubezpieczeniowej, prezentują się one nieomal perfekcyjnie. Powolne gięcie struktur klatki i każdych małych blach, odpadające śrubki i wolno latające elementy karoserii, rozpryskujące się pod naciskiem siły uderzenia szyby. Niesamowicie dopracowane strefy zgniotu, czysta perfekcja. Na początek razi nas nieco fakt iż marki samochodów nie są prawdziwe tak jak w słynnej serii Need For Speed, ale to tylko pierwsze wrażenie. Czy nie byłoby szkoda niszczyć dobre znane samochody? Z całą pewnością zadrżałoby niejedno serce. Mogę stwierdzić, że wozów jest naprawdę dużo, aż 75.
Są bardzo zróżnicowane począwszy od szybkich sportowych bryczek aż do amerykańskie muscle carów, Vany, poprzez wozy zabytkowe do SUV’ów, które są wyjątkowo szybkie, a w dodatku niezwykle wytrzymałe, co niewątpliwie ma znaczenie dla kierowcy w niektórych typach wyścigów.
Niestety jak wspominałem autorzy nie wykupili licencji, aby używać prawdziwych nazw samochodów, lecz raczej po dłuższym zapoznaniu nikomu to nie przeszkadza. Modele pojazdów są tak specyficznie wykonane. Przeciętny fan motoryzacji bez najmniejszego trudu rozpozna, z jakim modelem ma aktualnie do czynienia. Audi Q7, Aston Martin, Lamborghini, Nissan Skyline – od razu widać co jest pięć, nawet jeśli pojazd nazywa się Serwus albo Shadow. Dostęp do aktualnie posiadanych przez nas w garażu samochodów mamy w każdej chwili. Wystarczy jedynie podjechać na rozrzucone po mieście i zaznaczone na mapce złomowiska, pełniące głównie rolę naszego garażu. Tam wybieramy następny samochód i ruszamy na podbój ulic. Burnout, chociaż mało znany, zawsze dobrze się sprzedawał. Platforma nie robiła mu różnicy. Wygląda świetnie zarówno na xbox jak i na PS3. Ta gierka pozwala bowiem na bezkarne taranowanie innych użytkowników, co od dawna stanowiło pasję graczy i umilało momenty, w których nasza ukochana gra nudziła się nam. Dodatkowo gracz nagradzany jest punktami za spowodowanie jak najefektowniejszej kolizji.
Najnowsza odsłona, zatytułowana “Burnout Paradise”, zdecydowanie powinna się spodobać graczom. Jest to zupełnie inna zręcznościówka niż poprzednie jej części. Głównym celem gry jest otrzymanie licencji, ulepszanie jej i wygrywanie kolejnych zmagań. Licencja to pewnego rodzaju postęp, który pozwala zdobywać nowe fury.
Nie jest to jedyny sposób ich pozyskiwania, sam wolę wersję z rozbijaniem przeciwników przeciwników ściany i zwyczajne przejmowanie ich samochodów. Całe szczęście jesteśmy na bieżąco informowani kiedy w mieście pojawia się jakiś nowy wózek mogący nas zainteresować. Na ulicach Paradise City wyścigi to czysta przyjemność. Szeroka droga, ogień w rurze i pełna para na prostej. Oczywiście rajd zakończony efektowną kraksą to rzecz warta zobaczenia.

VN:F [1.9.18_1163]
Ocena: 0.0/10 (0 głosów )
VN:F [1.9.18_1163]
Oceny: 0 (z 0 głosów)