Informacje

Counter-Strike i klanówki

Ostatnio znajomy do mnie zadzwonił informując mnie, że zakładamy nowy klan w counter strike 1.6. Moja reakcja była oczywiście pozytywna- przypomniały mi się czasy, keidy grałem „na poważnie”, i w klanie byłem zawsze. Czym się różni gra w klanie od gry „normalnej”? Teoretycznie niczym.. chodzimy i zabijamy przeciwników. Tyle tylko, że gramy miliard razy bardziej zespołowo.
Wbieganie jako terro na BSa razem, ewentualnie jakieś taktyki ciężkie typu czterech atakuje BSa, hałasuje i daje znać CT, że BS jest atakowany.. a piąty gracz z bombą próbuje po cichu dostać się na drugiego BSa żeby podstawić paczkę. Cel? Wygranie rundy oczywiście, ale szczerze mówiąc ta taktyka często się nie udaje. Generalnie nie możemy traktować tego w ten sposób, że taktyka pozwala wygrać rundę. Możemy mieć wszystko dokładnie opracowane a i tak przegramy, jeżeli nie wystarczy nam skilla.. trzeba potrafić rzucić granat, strzelić komuś w głowę.
No cóż, tego się nie przeskoczy, i całe szczęście.. bo czasami, gdy gramy mixa przeciwko klanowi wygrywamy bez problemu, gdyż goście nie wiadomo czemu zastanawiają się godzinami, zanim do nas strzelą, dając nam tym samym duuużo czasu na wycelowanie w głowę i oddanie celnego strzału. W Counter Strike można grać oczywiście na 3 sposoby. Pierwszy sposób to nie grać. Dla niektórych najlepszy, jak dla mnie beznadziejny 😉 Drugi sposób to grać sobie „lajtowo” czyli pykać raz na jakiś czas na jakimś publicznym serverze. Wchodzimy na server, gramy kilka mapek tak, żeby sobie postrzelać i wychodzimy jak nam się odechce.
Czasami można pograć jakiegoś mixa, ale nierankingowo z jakimiś kolegami, zupełnie się nie przejmując wynikiem. Jednak jest również trzeci sposób, który wymaga od nas zarówno cierpliwości, umiejętności jak i zgrania w drużynie. Mówię oczywiście o typowym Clan Wars, graniu z kolegami z klanu we wszystkich możliwych ligach 😉 Najbardziej polecam ESL oraz GB. Możemy walczyć z naprawdę dobrymi przeciwnikami, na profesjonalnych serverach z sędziami. Jednak nie wszystkim starcza do tego cierpliwości, bo jak wiadomo ciężej się wygrywa z ludźmi, którzy również grają „profesjonalnie” jak ze zwykłymi graczami, którzy od tak sobie zagrają z Wami mixa. Najwyższa pora opracować odpowiednie taktyki na każdą mapę, a potem tylko doskonalić zgranie.
Bo zakładam, że jeżeli ktokolwiek myśli o grze „na poważnie” to raczej LOW SKILL nie jest, a jeśli jest – nie macie czego szukać na ESL czy GB. Jeśli któryś mecz z rzędu przegracie do 0 czy 1 to naprawdę się Wam odechce robić cokolwiek więcej. To pytanie, które jest niezbyt dobrze zadane, jednak wciąż trafne. Zależy jednak pod jakim względem to rozpatrujemy. Jeżeli gramy mecz pięciu na pięciu i jedna drużyna biega z kałaszami a druga z USP.. no cóż, raczej nikłe są szanse zwycięstwa. Ale oczywiście zależy wszystko od szczęścia, w takich sytuacjach (zakładam, że team gorzej uzbrojony to CT) można zaryzykować. Wszyscy w piątkę udajemy się na jeden BS, i modlimy się, żeby Terro właśnie tutaj przyszło.Wtedy faktycznie możemy wygrać, gdyż mało kto spodziewa się pięciu antyterrorystów na BSie. W tym wypadku tak jest, ale co jeżeli walczymy 1 na 1?Niekoniecznie cały mecz, jednak często się okazuje, że pozostaje jedynie dwóch graczy na drużynę i mają oni różne bronie. Wtedy zależy wszystko od umiejętności.
Nawet ktoś z pistoletem może zabić wroga z AWP, jeżeli wcześniej pomyśli a dopiero potem wybiegnie na celownik. Flashbang, tupnięcie, kolejny flashbang, szybkie przemieszczenie się CPLem na drugą stronę i zabicie delikwenta jednym celnym strzałem w głowę. Zanim od zdąży zrobić cokolwiek.
Wszystko zależy od mapy, sytuacji w której się znajdziemy oraz oczywiście od.. hp. Mając mało hp nawet awp może nas nieuratować, wystarczy jeden skanik w wykonaniu ak-47 albo colta m4. I jesteśmy martwi, a nasza drużyna niezadowolona. Także pamiętajmy o tym, żeby dowiedzieć się jaką broń ma przeciwnik – im lepsza tym bardziej musimy uważać. Wbijanie się na BSa przez terro bez rzucenia granatów bardzo często (jeżeli gramy przeciwko ogarniętym CT) kończy się rzezią. Dlatego bardzo ważne jest dobre zgranie zarówno czasowe jak i miejscowe rzucenia naszych granacików. Jest tylko jedna mapa, gdzie NIE DA się wrzucić fleszy tak, aby oślepić KAŻDEGO przeciwnika na BS.. a jest nim oczywiście de_cbble.
Na Bsie drugim (tym dalszym od respa CT) jest bardzo dużo miejsca i wrzucenie (nawet pięciu) fleszów nie da 100% efektów.. chociaż nie ukrywam, że stanie w miejscach „bezpiecznych” jest zarazem błędem – są one o wiele gorszymi miejscami do obrony niż inne spoty, które niestety są narażone na flesze. Jak przeciwdziałać takim granatom? No cóż, najlepiej wybiec zanim wybuchną i zrobić jak największe szkody terrorystom (po rzuceniu granatu mamy tą sekundę czy ileś zanim przełączą na zwykłą broń i będą w stanie strzelać.)
W każdym razie to jedna z opcji. Można również ukryć się i liczyć, że nas nie zauważą, ale raczej mało prawdopodobne to jest.. chyba, że bardzo im się śpieszy.. a przecież nie biegną ślepo wpatrzeni w miejsce podstawiania paki, tylko rozglądają się dookoła i nawet najmniejszy szelest czy ruch oznacza natychmiastową salwę z kilku kałaszów.. a to raczej nie jest zbyt zdrowe dla ukrywającego się CTka, oj nie.

VN:F [1.9.18_1163]
Ocena: 0.0/10 (0 głosów )
VN:F [1.9.18_1163]
Oceny: 0 (z 0 głosów)