Zaznacz stronę

Każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego.. ta gra zostałą tak stworzona. Dlaczego tak uważam? No cóż, mamy do wyboru wiele różnych rodzajów wyścigów, samochodów, jest rozbudowany tryb multiplayer, mamy eventy, tabele kierowców. Słowem – wszystko. Ja osobiście jestem wielkim fanem prowadzenia samochodów japońskich w celu driftowania.
Uwielbiam to robić. Dzięki Grid Race Driver moje zainteresowanie przerodziło się w pasję, nauczyłem się to robić i teraz moim własnym samochodem driftuję kiedy tylko mogę (i oczywiście w „kiedy tylko mogę” zawiera się informacja – kiedy MOGĘ, czyli jest to legalne, kiedy WARTO i kiedy NIKOMU NIE ZROBIĘ W TEN SPOSÓB KRZYWDY – RÓWNIEŻ SOBIE). Tak już jest na tym świecie. Jednak inni mogą zdecydować się na inny rodzaj wyścigów – jest ich wiele. Wyścigi na 0.25 mili niestety są niedostępne, ale oprócz tego.. wszystko.
Jeżeli lubimy nawalać w innych kierowców naszym mustangiem – proponuję Crash and Smash. Jeździmy kilkanaście okrążeń po torze w kształcie ósemki – zabawa przednia, można niszczyć wszystko. Dodatkowo dochodzi oczywiście mój drift, dzielący się na trzy rodzaje. Nie wszystkich stać na wypasioną furę wyścigową.. to nie ulega wątpliwości. Ale sporo osób może poświęcić te 3000 złotych na sprzęt wymagany do zajebistej zabawy czy to w wyścigi czy w cokolwiek innego. Komputer za 1,500 – 2000 złotych to już naprawdę mocny sprzęt, wystarczający do odpalenia większości nowszych gier na full detalach.
Co prawda potem może się to zmienić (coraz większe wymagania, tak?) ale nie o to przecież chodzi. Dodatkowo do tego wypadałoby kupić jakąś wypasioną kierownicę z pedałami i skrzynią biegów. W media markt widziałem sporo fajnych modeli, testowałem ze trzy. Nie pamiętam konkretnie modelu, ale jedna z nich była naprawdę dobra. Wszystko odczuwaliśmy dzięki wibracjom (które dziwnym trafem były IDEALNIE dopasowane do przebiegu gry – zajebiste uczucie podczas jazdy po wertepach, polecam) i sterowaliśmy samochodem jak prawdziwym.
I to jest właśnie ten plus posiadania kierownicy.. jeżeli do tego mamy mocny sprzęt (czyli max detale) oraz oczywiście duży monitor… no, czujemy się jak w prawdziwym samochodzie. A nie są to samochody z rodzaju maluchów czy jakiś innych gniotów. Grid Race drive potrafi nam zapewnić naprawdę fajną rozrywkę w nudne wieczory, kiedy nie mamy co robić. Ale trzeba uważać, żeby granie w Grida z powodu braku zajęcia nie zamieniło się w Granie w grida zamiast robienie czegoś innego. Bo wtedy może być już niezbyt ciekawe. Opcja kariery zapewnia naprawdę setki godzin zabawy, możemy coraz bardziej rozwijać naszą drużynę, dzięki czemu mamy dostęp do coraz lepszych, szybszych i fajniej wyglądających samochodów. A i przyjemna możliwość obejrzenia naszych pucharów także daje dużo satysfakcji. Te godziny w końcu nie idą na marne, prawda?
Teoretycznie Grid to tylko zabijacz czasu, jednak w praktyce okazuje się, że granie w niego może być naszym hobby, prawie jak jazda normalnym samochodem. Ale jest jedna, całkiem przyjemna różnica, którą powinniście dostrzec. Otóż w rzeczywistości musimy płacić za paliwo 🙂 A tutaj niekoniecznie. Pozatym jesteśmy w domu, zawsze możemy odejść zrobić sobie coś do jedzenia czy skończyć. A w prawdziwym aucie musielibyśmy najpierw WRÓCIĆ z naszej „wyprawy” 🙂
Dlatego uważam że Grid Race drive jest nawet lepsze od prawdziwego samochodu. Jeżeli chodzi oczerpanie przyjemności z jazdy oczywiście, bo raczej na zakupy dzięki Gridowi nie pojedziemy.Grid Race Drive jest grą która jest nie tylko wyścigówką, jest czymś więcej. W zwykłym syfie wyścigowym dostajemy fajne auto, które tak naprawdę nie istnieje na świecie, a jeżeli istnieje to statystyki są złe, skręcamy tak, jakbyśmy jechali 20 na godzinę lub w ogóle nie da się skręcać a na dodatek nic się nam nie dzieje nawetj, jeżeli przywalimy w mur z prędkością 300 kilometrów na godzinę.
Grid Race Drive jest grą zupełnie inną, bardziej podchodzi pod symulator jazdy samochodem niż pod wyścigówkę. Mamy bardzo wiele różnych możliwości do wyboru, jednak w każdym możliwym wyściu dostrzegamy to, czego bardzo wiele fanów wyścigów szuka – realizmu. Przy zakrętach musimy redukować prędkość tak jak w rzeczywistości, wystarczy „lekko” stuknąc w auto jadące obok nas przy prędkości 200 kilometrów na godzinę a efekty będą.. zabójcze. Tak właśnie powinno być, a przynajmniej w mojej opini. Dlatego bardzo chętnie gram w Grida, tak gra jest naprawdę pasjonująca.
Możemy się pobiawić samochodami (drogimi zresztą :P) tak, jakbyśmy to robili w rzeczywistości. Z jednym małym „ale” – musimy mieć kierownicę. No i oczywiście do niej pedały i skrzynię biegów – wtedy zabawa może być naprawde przednia. Rozsiadamy się wygodnie w fotelu, odpalamy Grida na  jak największym monitorze i.. jedziemy.