Zaznacz stronę

historia koszulkiSpoglądając na ogromny, wielomiliardowy rynek koszulek z nadrukiem mało kto zastanawia się nad faktem czy kiedyś było inaczej. Kolorowe koszulki tak mocno zintegrowały się z obrazem otaczającej rzeczywistości iż trudno jest sobie wyobrazić iż kiedyś było inaczej. Jednakże rzeczywiście było i do jeszcze  nie dalej niż 100 lat temu, kiedy bawełniany podkoszulek pojawił się na tak zwanej scenie. Początkowo pomyślany był jako klasyczne zastępstwo niewygodnej bielizny typu koszule-śpioszki zapinane na guziki. Mimo praktycznego rozwiązania nie przyjął się na terenie USA i to aż do okresu przed II wojną światową.

Można powiedzieć iż to armia „przyłożyła rękę” do popularyzacji T-shirtu w USA, z racji tego że to żołnierze udający się na front byli wyposażani właśnie w koszulki z okrągłym kołnierzykiem i krótkim rękawkiem. Sama nazwa T-shirt, nawiązująca do kształtu koszulek wykrystalizowała się najprawdopodobniej w latach 20 tych ubiegłego wieku. Początkowo T-shirt były jednobarwne, zastępowały przede wszystkim bieliznę oraz noszone były wyłącznie przez mężczyzn. Sytuacja zaczęła się zmieniać kiedy to w latach 40tych pojawiły się koszulki z kolorowymi nadrukami. Jednakże i one nie mogły liczyć na szczególną popularność. Zmiany nastąpiły na początku lat 50tych i 18 lat później. W obu przypadkach chodziło o role filmowe.  W 1951 roku Marlon Brando wcielając się w postać bohatera filmu „Tramwaj zwany pożądaniem” nosił T-shirt, co przyczyniło się do lawinowego wzrostu sprzedaży. Równie silne wrażenie zrobiły w 1969 roku sceny a właściwie scena z Jaqueline  Bisset w filmie „Otchłań”. Z jednej strony bardzo kontrowersyjna, z drugiej przekonała że również kobiety mogą śmiało zakładać T-shirt z nadrukiem.

Dalsze lata przyniosły rewolucję kulturową, oraz słynne zmiany w latach 80tych również wynikające z powstania telewizji MTV. To w tym okresie też do projektowania koszulek z nadrukami zabrali się też najbardziej znani projektanci mody. Co przyczyniło się do tego iż koszulka, nadal pozostając dosłownie i w przenośni bliska ciału weszła na salony.